Biuletyn SAP nr 103 - 11.2008
    Zacznę go od wiadomości najważniejszej. Postanowieniem z dn. 07.11.2008 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa ? Śródmieścia w Krakowie, Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego wpisał do tego Rejestru nasze Stowarzyszenie pod Nr KRS: 0000317370. Było to uwieńczeniem długiej drogi. Nasza I-sza rejestracja w 1997 roku dokonana została w Rejestrze Wojewódzkim według istniejących wtedy przepisów. Do wprowadzenia do Rejestru Krajowego należało spełnić wiele nowych formalnych wymogów, co było przez nas realizowane m.in. na Walnych Zgromadzeniach SAP. Pieczę nad całą ta skomplikowaną drogą przejęła na siebie Małgorzata Lalowicz, będąca wtedy V-ce Prezesem SAP, i mimo że zrezygnowała z tej funkcji  już 2 lata temu, jednak, że sprawę będzie pilotować do końca i zobowiązanie to wypełniła. Chciałbym w tym miejscu złożyć jej serdeczne podziękowania. Należą się one również Mecenasowi Jackowi Kaweckiemu, które wszelkie pojawiające się w doprowadzeniu tej sprawy do końca różne przeszkody skutecznie dopomógł nam pokonać.

    Uzyskanie wpisu do Rejestru Krajowego (podobnie jak kiedyś Wojewódzkiego) odbyło się ?na 5 minut przed 12-tą?, czyli przed wszystkimi wydarzeniami, które przedstawiania numeru rejestru niezwłocznie wymagały. Wtedy było na kilka dni przed naszym I-szym Walnym Zgromadzeniem SAP wybierającym pierwsze Władze Stowarzyszenia (pisałem o tym przy okazji Jubileuszu SAP) ? teraz stało się na kilka dni przed terminem spodziewanego rozpatrzenia naszego złożonego pisma do Prezydenta Krakowa, w którym zwróciliśmy się do Władz Miasta o wsparcie jednej z niewielu już obecnie ogólnopolskich organizacji. SAP obrawszy za swoją siedzibę Kraków w momencie powstania, konsekwentnie już 11 lat w tym mieście pozostaje, czyniąc bardzo wiele dla jego promocji w świecie. Począwszy od zorganizowania w Krakowie już 2001 roku Światowego Zjazdu Antykwariuszy i Marszandów Sztuki zrzeszonych w międzynarodowej Unii CINOA ? przez wielokrotne organizowane w Krakowie Targi Sztuki. A także udział w obchodach 750-lecia lokacji Krakowa, na które przybył Prezes CINOA, i w trakcie których wydane zostały polsko i anglojęzyczne Katalogi, w jakich zaprezentowaliśmy krakowski rynek sztuki i antyków. Katalogi te otrzymali później wszyscy członkowie Walnego Zgromadzenia CINOA jakie odbyło się w Paryżu 7-8 czerwca br.
    I wreszcie ? to właśnie z inicjatywy SAP w Krakowie na KSW im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego zorganizowane zostało pierwsze w Polsce studium podyplomowe ?Rynek Sztuki i Antyków?. Studia te, nie waham się tego napisać ? okazały się sensacyjnym przedsięwzięciem. Z wielu uczelni, nie tylko krakowskich (w studiach uczestniczy obecnie, w dwóch już prowadzonych równolegle ich edycjach, przeszło 80-ciu słuchaczy z całego kraju) dowiaduję się, że ich władze ubolewają, iż same dotychczas nie wpadły na pomysł stworzenia u siebie kierunku o takiej tematyce.
   Co mam na myśli, pisząc o wystąpieniu o wsparcie przez władze miasta naszej organizacji? Pieniądze? Mimo, że pismo złożyliśmy jeszcze przed światowym kryzysem finansowym, bo dostarczone zostało ono 3 lipca ? o pieniądzach nie było w nim mowy. Chodziło nam wyłącznie o spowodowanie, aby Centrum Krakowa został nam wynajęty (w budynkach należących do miast) odpowiedni lokal ? dzięki posiadaniu którego moglibyśmy uczynić dla miasta znacznie więcej niż uczyniliśmy nie mając żadnego lokalu.
    Nasza prośba więc w tej sytuacji nie powinna była być przeze mnie określona jako prośba o wsparcie. My zaproponowaliśmy miastu opłacalna dla niego transakcję, z której nieskorzystanie może ktoś kiedyś uznać? za niegospodarność. Mamy wiec nadzieję, że miasto naszą propozycję rozpatrzy pozytywnie. Wypada mi na zakończenie tego Biuletynu pewnie zdać relację z mojej wizyty w Moskwie na XXV Salonie Sztuki. O zamierzonym tam wyjeździe pisałem w poprzednim Biuletynie. Brak zdjęć w tym tekście, które by dotyczyły tego wydarzenia, świadczy jednak o tym, że stało się coś niedobrego. I stało się rzeczywiście. Będąc przeziębiony, już w dniu wyjazdu, postanowiłem jednak się zbadać. Okazało się w klinice pulmonologicznej, gdzie badanie to przeprowadziłem, że mam obustronne zapalenie płuc w bardzo poważnym stadium, czego w ogóle nie czułem. Dowiedziałem się więc, że powinienem się położyć w szpitalu, a nie jechać do Moskwy. Żeby nie zrobić sobie jednak podwójnej krzywdy, w szpitalu się nie położyłem ? bo tego nie lubię, ale do Moskwy tez nie pojechałem wysyłając list z przeprosinami. Było mi szczególnie przykro, że taki był finał mojego planowanego wyjazdu, ponieważ zapraszający włożyli dużo pracy, żeby wszystkie, niezbędne do mojego wyjazdu dokumenty, których domagał się Konsulat ? dostarczyć. Ostatni z tych dokumentów był tak mocny, że wizę dostałem w ciągu pół godziny. Zwróciłem się z prośbą do Prezydenta Vasily Bychkova o jakieś informacje czy zdjęcia z Salonu, abym mógł je Państwu zaprezentować w kolejnym wydaniu Gazety.

Jerzy Huczkowski
Prezes SAP
 

Bezpłatny newsletter

Chcesz otrzymywać informacje związane z naszym stowarzyszeniem?

Ankieta

Czy jesteś za swobodnym wywozem dzieł sztuki z Polski?

Kalendarz

Październik 2017 Listopad 2017
Ni Po Wt Śr Cz Pi So
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31